Strona Instytutu

Zdjęcia portu







Zdjęcia pochodzą z serwisu AMW, strony A. Kubickiego oraz ASK Gabnet www.gabnet.internetdsl.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Z prasy: jaki port na środkowym wybrzeżu?
Paradoksalnie dobrze się stało, że Koszalin musi ograniczyć plany inwestycyjne wobec lotniska w Zegrzu. Dzięki temu przejdzie ono test przydatności

Władzom Koszalina marzyło się w Zegrzu lotnisko, na którym mogłyby lądować samoloty linii krajowych i międzynarodowych. Ale Komisja Europejska zgłosiła zastrzeżenia do studium wykonalności inwestycji. Zażądała m.in. wyremontowania pasa startowego. To znacznie podnosi koszty uruchomienia lotniska i wydłuża czas realizacji przedsięwzięcia. Efekt: Koszalin mógłby mieć problem ze skorzystaniem z funduszy unijnych zaplanowanych na lata 2007-2013 (w Regionalnym Programie Inwestycyjnym zapisano na ten port 9 mln euro). Powstał więc plan minimum: uruchomienie lotniska lokalnego. W takim scenariuszu nie trzeba remontować pasa startowego, inwestycje mogłyby ograniczyć się do nakładów związanych z bezpieczeństwem lotów, nawigacją, podejściem, ochroną przeciwpożarową itd. Pasażerowie odprawiani byliby w istniejących powojskowych budynkach zaadaptowanych do potrzeb dworca cywilnego. To ograniczy pierwotne koszty uruchomienia lotniska. I będzie znakomitym testem dla Zegrza.

- Nie będziemy wiedzieli, czy warto latać na to lotnisko, zanim tam latać nie zaczniemy - stwierdził w "Gazecie" Jacek Balcer z LOT-u. Trudno o trafniejsze spostrzeżenie.

Turystom chcącym przylecieć na wczasy na Wybrzeże Środkowe nie będzie robiło różnicy, czy odprawieni zostaną w supernowoczesnym terminalu wybudowanym za grube miliony, czy w zapewniających ledwie minimum wygody obiektach. Dla nich celem będzie nie lotnisko, a hotel, plaża, uzdrowisko. Jeśli oni przekonają się, że warto latać na wczasy nad Bałtyk samolotami - będzie to podstawą do funkcjonowania cywilnego portu lotniczego.

Drugą podstawę - może jeszcze mocniejszą - stanowić będzie zainteresowanie mieszkańców regionu. Władze narzekają, że teraz na podróż do Warszawy trzeba rezerwować 10 godzin, że jest to tylko jedno dobre połączenie. Jednocześnie konkurencja na rynku połączeń lotniczych będzie wymuszała obniżanie cen biletów na samolot. Latanie do Koszalina może stanowić alternatywę dla połączeń kolejowych.

- Lotnisko nie może jednak być celem samym w sobie, a duże miasta uruchamiając swoje lotniska nie powinny robić tego dla podniesienia prestiżu - mówił nam Paweł Warszycki z Hanzeatyckiego Instytutu Przedsiębiorczości i Rozwoju Regionalnego w Rostocku, który analizował funkcjonowanie portów lotniczych w Meklemburgii i Pomorzu Przednim. Tamtejsze lotniska są (poza Heringsdorfem) deficytowe.

To jeden z najczęstszych zarzutów kierowanych w stronę orędowników uruchomienia portu Koszalin. Zegrze ma niewielkie szanse konkurować z Goleniowem czy Gdańskiem. Przy dużych aglomeracjach występuje tzw. efekt skali. Ponadto oba porty już kilkanaście lat pracują na swój prestiż i budują siatki połączeń. Zegrze na starcie będzie miało trudniej. Dlatego uważam, że lotnisko na Wybrzeżu Środkowym może odnieść sukces, jeśli będzie sformatowane na miarę potrzeb i zarządzane przez niewielką grupę dynamicznych menedżerów, promujących gospodarkę i turystykę w regionie, a nie po prostu loty do Koszalina.

źródło: http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1...m_w_sobie.html

poniedziałek, 21 listopada 2011, lubuskielotnisko

Polecane wpisy